Może niektórzy pamiętają, że ten blog raczkował jako MadeByMargarita, logo stworzonym na podstawie kodu kreskowego. Po niewielkim poszukiwaniu stwierdziłam, że ktoś już wpadł na podobny pomysł, dlatego logo bloga zmieniło się radykalnie...
Za czasów MadeByMargarita skorzystałam z tutoriala Longredthread o samodzielnym wykonaniu wszywek. Wszywki bardzo mi się spodobały, pomyślałam: "A dlaczego nie? Też sobie takie zrobię!"
Jak pomyślałam tak zrobiłam! Zakupiłam wszystko co trzeba... I przystąpiłam do dzieła.
Przy wprasowywaniu napotkałam trudności, mało która metka wprasowała się w całości, zużyłam jedną kartkę A4 papieru termoaktywnego i powiedziałam: "Dosyć!" Efekt był załamujący. Nie umiem dociec dlaczego. Wszywki wyszły mi tak:
Te ze zdjęcia należą do tych "najlepszych" :). No i problem ze strzępiącymi się brzegami... Nie poradziłam sobie. :(
Ku swojej radości znalazłam w poście jednej z blogerek informację, że MANTA drukuje małe ilości wszywek na materiale. Napisałam zmówiłam i mam - piękne wszywki na satynie. Oto i one:
Prawda, że wyglądają estetyczniej i bardziej profesjonalnie?
Chciałabym zaznaczyć, że ten post nie jest sponsorowany! Zamieszczam go z wdzięczności dla pana Piotra z Manty, który zgodził się, jak to określił, "hobbystycznie" wydrukować niewielką ilość wszywek dla hobbystki, która lubi szyć. :)
Na koniec doniesienia z frontu krawieckiego:
Biedzimy się nad projektem nr 4. Coś nam ciągle nie gra z przodem tej sukienki... A zima się kończy.
No i jest pomysł na projekt nr 5 - sukienka wiosenna. Na podstawie projektu z Burdy 5/2012 nr 107c.
Za czasów MadeByMargarita skorzystałam z tutoriala Longredthread o samodzielnym wykonaniu wszywek. Wszywki bardzo mi się spodobały, pomyślałam: "A dlaczego nie? Też sobie takie zrobię!"
Jak pomyślałam tak zrobiłam! Zakupiłam wszystko co trzeba... I przystąpiłam do dzieła.
Przy wprasowywaniu napotkałam trudności, mało która metka wprasowała się w całości, zużyłam jedną kartkę A4 papieru termoaktywnego i powiedziałam: "Dosyć!" Efekt był załamujący. Nie umiem dociec dlaczego. Wszywki wyszły mi tak:
Te ze zdjęcia należą do tych "najlepszych" :). No i problem ze strzępiącymi się brzegami... Nie poradziłam sobie. :(
Ku swojej radości znalazłam w poście jednej z blogerek informację, że MANTA drukuje małe ilości wszywek na materiale. Napisałam zmówiłam i mam - piękne wszywki na satynie. Oto i one:
Prawda, że wyglądają estetyczniej i bardziej profesjonalnie?
Chciałabym zaznaczyć, że ten post nie jest sponsorowany! Zamieszczam go z wdzięczności dla pana Piotra z Manty, który zgodził się, jak to określił, "hobbystycznie" wydrukować niewielką ilość wszywek dla hobbystki, która lubi szyć. :)
Na koniec doniesienia z frontu krawieckiego:
Biedzimy się nad projektem nr 4. Coś nam ciągle nie gra z przodem tej sukienki... A zima się kończy.
No i jest pomysł na projekt nr 5 - sukienka wiosenna. Na podstawie projektu z Burdy 5/2012 nr 107c.
![]() |
Źródło: http://osinka.ru |
Wykrój zrobiony, "suszy się i dojrzewa" na ścianie czeka jeszcze na stopniowanie na Szyrafę ze wzrostu 168 na 176. Materiały, jakich użyję niech na razie pozostaną niespodzianką.
Maybe some of you remember that this blog started as MadeByMargarita. I created a logo based on a barcode. After some research I found out that someone else had a similar idea at the same time and that is why I completely changed the blog's logo.
In the days of MadeByMargarita I saw a tutorial by Longredthread that presented how to make labels by oneself from iron-on stickers. I liked the labels and I thought: "Why not? I am also going to make labels like that". I did what I had planned. I bought all the needed things and... proceeded to making the labels.
While ironing on I came across some obstacles, and finally only a few of my stickers looked nice and neat. I used a whole A4 sheet of iron-on stickers and I said to myself: That's enough! The effect was depressing. I couldn't find out why... My labels looked like this:
In the days of MadeByMargarita I saw a tutorial by Longredthread that presented how to make labels by oneself from iron-on stickers. I liked the labels and I thought: "Why not? I am also going to make labels like that". I did what I had planned. I bought all the needed things and... proceeded to making the labels.
While ironing on I came across some obstacles, and finally only a few of my stickers looked nice and neat. I used a whole A4 sheet of iron-on stickers and I said to myself: That's enough! The effect was depressing. I couldn't find out why... My labels looked like this: